Za dużo myślę, za bardzo chcę, za mocno czuję, za gęsto śnię.
Jestem piętnastolatką. Nie akceptuje siebie. Mam skłonności autodestrukcyjne. Kilko razy sięgałam po nóż i zmieniałam kształt swoich nadgarstków. Jestem uzależniona od książek. Uwielbiam kiedy na dworze jest biało, zimno i z chmur spadają kryształki lodu. Boje się ludzi. Nie umiem rozmawiać z chłopakami. Od półtorej roku żyje z Aną. Mój nadgarstek zdobi czerwona mulina. Waga jest najlepszą przyjaciółką. Jedzenie wrogiem. Chciałabym kiedyś spojrzeć na wagę i powiedzieć jest idealnie. Czy o tak dużo proszę? Od ideału dzieli mnie tylko 10 kilogramów obleśnego tłuszczu. Dam radę.
Waga: 50.7 kg
(Jebana, gruba, obleśna świnia. Nienawidzę siebie)
(Jebana, gruba, obleśna świnia. Nienawidzę siebie)
Co to znaczy, że zmieniłaś kształt swoich nadgarstków?
OdpowiedzUsuń10kg to nie jest dużo. A ty jesteś dzielna, już tak wiele osiągnęłaś. Spróbuj spojrzeć czasem na siebie troszeczkę optymistycznie ;)
schudłaś, ja to widzę, dasz radę! : ) nowy rok- nowe życie.
OdpowiedzUsuńhttp://chooseme.ownlog.com/