Strony

sobota, 5 stycznia 2013

494.

  "Badania dowiodły, że szczęścia nie daje miłość, bogactwo czy władza, tylko dążenie do nieosiągalnych celów: a czymże jest dieta, jeśli nie tym?"


          W sumie jestem hipokrytką, bo tak bardzo chce być chuda a mimo wszystko jem.. Czuje się jak trzyletnia dziewczynka nie mogąca oderwać się od ukochanej zabawki. Ale przecież każde dziecko mam opiekuna które wyznaczy mu czas na spanie, jedzeni, bawienie się. Też mam opiekuna. Ana nim jest...
         Obudził się we mnie głos. Cały czas słyszę " nie jedz tego, ty gruba krowo". Nie możliwością jest pragnąć czegoś tak bardzo i tego nie osiągnąć. Chudości, chudości, chudości. 
          Czas zacząć dietę. Błagam niech tym razem mi się poszczęści. Proszę o siłę by się nie poddać, by nie upaść. Dam radę, prawda? Jak zawsze. Walczmy motylki, bo nasze szczęście na nas czeka. Ale czy na pewno? Czy to wszystko jest tego warte? Czy nie łatwiej byłoby  żyć pełnią życia? Nie przejmować się wagą i wymiarami. Nie przejmować się po każdym kęsie jedzenia. Nie liczyć kalorii i jak matki słuchać bezlitosnej wagi? Byłoby łatwiej. Dlatego tak kibicuje tym które chcą żyć normalnie. Sama nie umiem żyć bez tego wszystkiego. Bez tego sufu, który krok po kroku mnie niszczy. Ślepo wierze, że jak osiągnę 40 na wadzę to wszystko się pięknie ułoży? Może faktycznie tak będzie. Pożyjemy zobaczymy. Na razie nie chce tracić czasu. 

06.01.13 - start SGD
06.02.13- koniec SGD.

7 komentarzy:

  1. No cóż...pozostaje mi chyba tylko życzyć Ci tej siły i wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, przecież wszystkie wiemy, że wraz z zobaczeniem "idealnej cyferki" nie staniemy się nagle szczęśliwe... Ale z wiarą, że tak jednak będzie, dużo łatwiej jest przez to wszystko przechodzić...
    Powodzenia na sgd!! :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Można zaròwno ŻYĆ jak i być chudym. Trzeba tylko umieć to pogodzić. :) Nie wypychać odchudzania na pierwszy plan. Być konsekwentnym, ale mieć też dystans. Jesteśmy tylko ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrób wszystko, żebyś była szczęśliwa! To jest ważne. I obojętnie, czy będzie się z tym wiązać odchudzanie, czy jedzenie ton lodów dziennie.
    Trzymam za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. jasne, że łatwiej żyć tak jak inni, beztrosko, jedząc co popadnie i ciesząc się chwilą, ale skoro nie potrafimy tego będąc zamknięte w naszych ciałach to pozostaje nam walczyć o uwolnienie z tego kokonu który oplata naszą duszę.
    powodzenia na SGD, mam nadzieję, ze Ci się uda, napisz jak Ci idzie ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. powodzenia na SGD! dasz radę kochana! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyny, proszę Was, wypełnijcie ankietę! http://www.ankietka.pl/ankieta/103182/wplyw-stylu-zycia-na-postrzeganie-wlasnej-seksualnosci.html to nie jest spam to pomoc w badaniu. Ankieta jest anonimowa. Jeśli możecie to udostępniajcie dalej. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń