Strony

niedziela, 30 marca 2014

Again.


Pewnie nie wiesz, ale modlę się o to, by przestać istnieć


Tak dawno nie czułam takiej nienawiści i obrzydzenia. Nie mam się z kim tym podzielić. Miałam tu już nie wracać, ale nie mam gdzie pójść. Nie mam gdzie się zwierzyć. Złożyłam tumblr'a ale za dużo osób wie że jest on mój nie mogę być tam szczera. Ukrywam się gdzieś pomiędzy miłymi obrazkami. Mroczne zakamarki mojej duszy pojawiają się pod postacią wychudzonych dziewczyn, które tłumacze że przecież to normalne zdjęcia. Tak samo normalne jak ja..   Jest ze mną gorzej psychicznie, gubię się i zagryzam wargi do bólu. Nie chce nigdy więcej płakać więc pękające serce i duszę równoważę bólem fizycznym. Witaj autodestrukcjo, witaj sztuczny uśmiechu, dawno u mnie nie byliście. Teraz już chyba zostaniecie do końca. Zapomniałam wspomnieć, że przestaję jeść. Głód też powrócił. Biegam. I już miesiąc bez słodyczy. Ale kogo ja oszukuje i tak nic nie osiągnę. 

4 komentarze:

  1. Kochana osiągniesz to co tylko zechcesz. Uwierz w siebie ! <3
    Jestem z Tobą *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem psychicznie w tym samym miejscu co Ty. Trzymam kciuki za Twój sukces bo zawsze choćby się paliło i waliło jeśli waga spada to wszystko staje się lepsze. Dużo siły kochana! Będę Cię wspierać! :* xoxo

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym sposobem osiągniesz swoją wymarzoną wagę :) Tylko musisz być silna. Rezygnacja ze słodyczy (już miesiąc!) mega duży plus :), bieganie - następny :) Kochana jesteś na dobrej drodze, pod żadnym pozorem z niej nie zbaczaj ! Ja tą drogą podążam z Tobą :) Stay Strong!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś silna i osiągniesz wiele, uwierz w to !

    OdpowiedzUsuń