Strony

wtorek, 1 maja 2012

To nie możliwe! To tylko kwestia wiary.


Teraz mam wszystko. Rodzinę, przyjaciół, ukochaną muzykę i masę zajęć. Tylko gdzieś między tym wszystkim zabrakło perfekcji. Przez cały miesiąc tak dobrze mi się układało, że zapomniałam o tej jedynej przyjaciółce, która nigdy mnie nie opuszczała. Zapomniałam o niej. Minął miesiąc. Zaczął się długi weekend majowy, a ja znowu z podkulonym ogonem wracam do niej i proszę o przyjęcie. Wiem, że mi nie odmówi, ale widzę jak patrzy na mnie z obrzydzeniem, bo przez ten miesiąc tak bardzo pochłonęło mnie zakazane.  Przecież wiem, że ona chce dla mnie tego, co najlepsze, a ja ciągle nie mogę oddać się jej bez opamiętania. Co jakiś czas po prostu znikam a potem wracam jakby minął tylko dzień. Muszę się zdecydować i nie oderwać, kiedy coś mi się nie spodoba, bo ona w końcu nie będzie mnie u siebie chciała. Od jutra do niedzieli jestem praktycznie sama w domu. Nikt nie będzie sprawdzał czy coś jem. A więc do dzieła. Trzeba wrócić do czasów, kiedy jedzenie było okazjonalną czynnością. Trzeba wrócić do czasów, kiedy bez opamiętania wykonywało się ćwiczenia. To wszystko musi zacząć się bardzo szybko i drastycznie tak żebym wiedziała, że umiem.  Muszę zrzucić 12 kilogramów. Do września chce być już perfekcyjna. Mam mnóstwo czasu..  Do dzieła moje motylki chudnijmy! 

2 komentarze:

  1. bynajmniej masz wszystko.
    twoja notka mnie zmotywowała, masz racje czas wrócić do tych czasów ja juz licze kcal i staram sie ćwiczyć, a dzisiaj robie głodówkę, i może jutro też, damy rade <3
    http://perfekcjadlachudych.ownlog.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. cześć, odnowiłam bloga, nowy wspis, zapraszam i trzymam kciuki www.cena-doskonalosci.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń